,,Po stronie Kannanu" - recenzja

Autor: Sebastian Barry
Tytuł oryginalny: On Canaan's sideTytuł: ,,Po stronie Kanaanu"
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 320
Data wydania: 07.2015
Ocena na Lubimy czytać.pl : 6.5/10
Moja ocena: 4/10

      Lilly Bere jest 89-letnią kobietą, irlandzką emigrantką, mieszka w Ameryce. Bohaterka przechodzi żałobę po zmarłym wnuku, którego wychowywała. Doświadczenie śmierci wprowadza Lilli w nastrój refleksji nad życiem.
W ciągu siedemnastu dni, które stanowią fabułę książki kobieta rozlicza się ze swoim życiem, doświadczeniem i przeżyciami.
To wszystko co stanowi jej historię jest bardzo głębokie, trudne.
W bohaterce pozostawiło znaczną rysę, która odbiła się na niej.

      Książka swoją konstrukcją przypomina dziennik lub pamiętnik. W każdej jego części przedstawione jest jedno z doświadczeń kobiety, które łączą się w całość na samym końcu. Ten podział pomaga nam lepiej poznać jej życiorys.

    To bardzo wciągająca powieść, jednak chwilami bywa trudna i ciężka, przytłacza i zmusza nas do zwolnienia, skłania do przemyśleń. Nie jest zbyt prosta, ponieważ sięga bardzo głęboko do wnętrza, ale to pozwala nam lepiej zrozumieć siebie. Może nas nauczyć dość dużo, ponieważ w książce poruszone są bardzo ważne kwestie, które wpływają na nasze życie. To bardzo przemawia za książką.

   To powieść idealna dla osób, które lubią powieści refleksyjne, dotyczące życia. Oraz dla tych, który interesują się pamiętnikami, dziennikami i kronikami.
Przeczytajcie sami i oceńcie, ponieważ najlepiej będziecie wiedzieć co o niej myśleć, mnie ciężko jest powiedzieć coś więcej.  Zostaje w pamięci.
                                                                                         
                                                                                                                       Possi

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza


Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, bardzo mnie motywują do działania. Warto pozostawić po sobie ślad :).