Sekrety i kłamstwa – Sylwia Trojanowska


Cześć, ponownie z przerwami ale wracam. 

Kiedy się urodziliśmy, nikt nam nie powiedział jednej ważnej rzeczy. Życie nie jest łatwe. Bywa tak, że przychodzą w życiu takie chwile, które są dla nas niezrozumiałe, dziwne i bolesne. Tak to już jest
 i czasem trzeba wejść po stromych wzniesieniach – ku górze. Zapomnieć o tym co złe i iść do przodu.
Przede mną wyzwanie, dlatego proszę o wyrozumiałość. Nie wiem, jak to się skończy, co będzie dalej.  Mam tylko nadzieję, że po trudnych momentach będę się cieszyć. 
Walczcie o swoje marzenia, tego nikt Wam nie odbierze!

Po tym trochę nudnym wstępie, chcę opowiedzieć Wam o książce, która ostatnio bardzo mnie zaskoczyła i ogrzała moje serce. Dodała otuchy i nadziei. 



źródło
 Autor: Sylwia Trojanowska
 Tytuł: Sekrety i kłamstwa
Wydawnictwo: Czwarta strona 
Liczba stron:266
Moja ocena: 10/10
Data premiery: 22.08.2018


 Nie wiem, czy poprawne będzie to co napiszę. 
Czy można zakochać się w historii opowiedzianej w książce?
Jeśli tak, to właśnie tym uczuciem darzę historię Magdaleny 
i jej dziadka. 

 Rodzina to jedno z najważniejszych słów  w życiu każdego człowieka, to od niej wszystko się zaczyna. Wśród bliskich stawiamy swoje pierwsze kroki, od rodziców i dziadków uczymy się żyć.  Dorastając rozumiemy coraz więcej, idziemy dalej, stajemy się dorośli i sami za siebie odpowiadamy.

Czasem przychodzą chwile – trudne. Zmieniają w nas coś bezpowrotnie, chcemy uciekać, odejść 
w nieznane.  Magdalena nie miała łatwego życia, dużo się wycierpiała, choć może sama nie zdawała sobie z tego sprawy, ponieważ były przy niej bliskie osoby.  Ktoś kogo kochała, bardzo ją zranił. 
Dlatego odeszła, by zbudować swój nowy świat. Chciała zapomnieć o przeszłości.

Po wielu latach wraca do swojego rodzinnego miasta, do dziadka, który pragnie powrotu wnuczki do domu. Chce by z nim zamieszkała. Magda czuje się zagubiona, próbuje na nowo zaufać najbliższej osobie – swojemu dziadkowi Ludwikowi, który jest człowiekiem pełnym tajemnic, przez co jest trudnym towarzyszem rozmów.  Główna bohaterka staje sam na sam z przeszłością, odwiedza ważne dla siebie miejsca, które przywołują piękne wspomnienia, lata dzieciństwa i szkoły. 

Przed kobietą trudna decyzja. 

Postanawia dać dziadkowi szansę – jeden dzień, który  może zabrać wszystko albo otworzyć nową ścieżkę.  Ma jednak warunek.  Ludwik musi opowiedzieć Magdalenie skrywaną przez lata przeszłość. 

Czy dziadek opowie wnuczce swoją historię?
 Powrót do bolesnej przeszłości jest trudny, czasy II wojny światowej, burzliwa historia miasta. 


Nie potrafię ocenić, kto miał przed sobą większe wyzwanie. I dziadek, i wnuczka doświadczyli wiele. Może właśnie to pozwoliło aby dali sobie oboje drugą szansę. 
Za tymi przeżyciami kryje się wiele, ale to już nie moje zadanie. Zajrzyjcie do książki. 

Pani Sylwia Trojanowska napisała Sekrety i kłamstwa w taki sposób, że powieść się pochłania bez gryzienia i popijania 😉.  Historia dotyczy trudnych spraw, nie jest łatwa, a jest w niej lekkość. 
To jest majstersztyk! Musicie po nią sięgnąć, nie wyobrażam sobie innej opcji.
W książce opis Szczecina jest bardzo plastyczny, czytając, widziałam oczami wyobraźni wszystkie opisane miejsca. Muszę nadmienić, że nigdy w Szczecinie nie byłam.  Jednak czułam się, tak jak bym tam była. 


I jeden wielki apel do autorów! 
Bardzo proszę nie kończyć w takich momentach!
Czekam na dalszą część! 

Komu polecam?

Nie ma wyjątków! Każdemu! Szczególnie tym co nie wierzą w rodzimych autorów!


Kilka cytatów 

– To nie jest łatwe – stwierdziła Magda, a Olga jej zawtórowała.
– A czy życie jest łatwe? Czasami dokonujemy trudnych wyborów, a potem zdarza się, że ich żałujemy. Najważniejsze jest wysłuchanie i wybaczenie. 

Nie trać ani chwili, bo później właśnie tej chwili może ci zabraknąć, aby zawalczyć o szczęście.


Kążdy ma jakieś swoje "tam", do którego go ciągnie, albo o którym chce zapomnieć.
                                                                                                                                          Paulina

Czytaj dalej

John Steinbeck "Myszy i ludzie" – lekcja klasyki

źródło
Autor: John Steinbeck
Tytuł: Myszy i ludzie
Tytuł oryginalny:  Of Mice and Men
Tłumaczka: Zbigniew Batko
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 101
Ocena na Lubimy czytać.pl: 7,8
Moja ocena: 7/10
Data premiery: 02.02.2012





My mamy przyszłość. Mamy do kogo otworzyć gębę, mamy kogoś, kto się choć trochę nami przejmuje (...). Ja mam ciebie, a ty masz mnie.


         Do niedawna nie miałam zielonego pojęcia kim jest Steinbeck, ani nie znałam żadnej jego powieści. Jakiś czas temu, ktoś mówił o pisarzu, czy o jego książce. Nie pamiętam gdzie i kto. Jednak postanowiłam spróbować. Ściągnęłam Myszy i ludzie dzięki pakietowi na Legimi. Nie mogłam wciągnąć się ostatnio w żadną powieść.  Jechałam tramwajem i jakoś chciałam ten czas wykorzystać.  Wybrałam Steinbecka.  Nie wiedziałam co kryje się za tytułem, nie przeczytałam wcześniej opisu, ani recenzji. Zaufałam intuicji. Nie zawiodłam się, cieszę się swoim odkryciem. 

Ktoś może zapytać: Nie za późno? Nie, myślę, że do takiej literatury dorasta się stopniowo. Takich powieści nie wolno narzucać.

Wiecie co? Chyba mam kaca po tej książce, cały czas za mną "łazi", i nie chce zostawić w spokoju. 

               Powieść opowiada o czasach Wielkiego Kryzysu w Stanach Zjednoczonych, 
głównymi bohaterami są Lennie Small i George Milton. Są przyjaciółmi, którzy podróżują razem w poszukiwaniu pracy. Wszystko było by dobrze gdyby nie male kłopoty... .
Przyjaciele poszukują dla siebie miejsca nie tylko do pracy, potrzebują również akceptacji innych. Mają wspólny cel, który motywuje ich do działania. Chcą znaleźć swoje miejsce na ziemi, mieć swój kąt, pragną osiąść na własnej farmie, gdzie będą mogli mieć swoje króliki i pracować dla siebie. Brak im jedynie pieniędzy. Które wedle powiedzenia szczęścia nie dają. 


     Myszy i ludzie  to lektura, która jest bardzo rozbudowana pomimo niewielkiego rozmiaru, złożona i trudno jest ją zinterpretować w jeden konkretny sposób. Każdy z nas może odczytać ją  zupełnie inaczej. W tym na pewno  tkwi fenomen historii. Moim zdaniem opowiada o przyjaźni, która często stawia przed nami wiele wyzwań, nie jest łatwa i jednostronna. By mogła istnieć potrzeba relacji dwóch stron. Znajdziecie w fragmenty, które mówią o poświęceniu. Mocne słowa, gdy się im przyjrzymy mogą wydawać się dosadne. 


Człowiek musi mieć kogoś bliskiego. Dostaje fioła, jak nikogo nie ma. - Głos mu się łamał. - Nieważne, kim jest ten drugi, byleby tylko był. Mówię ci - zawołał - mówię ci, człowiek z tej samotności może się rozchorować.

      Fabuła książki jest tak stworzona, że nie znamy życia bohaterów sprzed wędrówki, dopiero z niewielkich fragmentów i dialogów możemy ich przeszłość poskładać. Może autor zastosował ten zabieg byśmy sami dopowiedzieli sobie co się stało? Wiemy jedno, życie bohaterów łatwe nie było. 


Nie chcę Wam więcej zdradzać, nie wybaczyłabym sobie gdybym odebrała Wam przyjemność lektury. 

  Początkowo nie mogłam wdrążyć się w historię, czytałam zdania po kilka razy. Może zabrakło mi skupienia, albo tramwaj nie jest odpowiednim miejscem do czytania. Nie wiem, nie będę tego negować. Pierwsze strony szły mi opornie, ale nie poddawałam się. Po kilku pierwszych wszystko się zmieniło – książka mnie zahipnotyzowała. Przepadłam bez końca.  Coś w sobie ma.  Nie wiem co to jest, ale bezgranicznie mnie wciągnęła. Nawet nie pamiętam kiedy doszłam do zakończenia.

Może na tym przeklętym świecie ludzie boją się siebie.

Tak bardzo mnie zaskoczyło, że szczęka mi opadła i chyba z tego powodu nie mogę przestać, o niej myśleć. Nie przewidziałam tego... .
Szok!
Polecam każdemu bez wyjątku!
Paulina_Possi
Czytaj dalej

Olga Rudnicka – Martwe jezioro

źródło
Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Martwe jezioro
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tom: 1
Cykl: Martwe jezioro
Liczba stron: 232
Ocena na Lubimy czytać.pl: 6,98
Moja ocena: 9/10
Data premiery: 03.02.2017










Jeśli nie możesz pokonać rywala, zaprzyjaźnij się z nim.

       Kryminały? Z czym Wam się kojarzą?  Mnie z morderstwami, zbrodniami, prywatnymi detektywami, precyzyjnymi śledztwami,  zagadkami.

To jest inny wymiar kryminału.

Główny bohater? Śmiech i dowcip. Drugoplanowi: intryga i tajemnica rodzinna. 
Można? Można.

Beata jest niezależną trzydziestoletnią kobietą, singielką, która zaczyna podejrzewać, że nie jest spokrewniona ze swoją rodziną. Postanawia się tego dowiedzieć, dlatego wynajmuje prywatnego detektywa, by móc rozwiązać tajemnicę rodzinną. Sprawa nie jest taka łatwa. Bohaterka wie jedynie, że z rodziną nie łączą ją więzy krwi. Tajemnica, goni tajemnicę. Agent pomimo odnalezionych dokumentów i śladów nie może znaleźć odpowiedzi na pytanie Beaty. 

Człowiek wynalazł pracoholizm - pomyślał - w obawie przed samotnością. A może
odwrotnie? Samotność wynalazła pracoholizm? Przerażające, ale prawdziwe.

Na szczęście bohaterka nie pozostaje sama, wspiera ją jej przyjaciółka Ula, która jest odrobinę zwariowaną kobietą, ma plany wobec Beaty, którą chciałaby zeswatać ze swoim bratem.
Oj, można się ubawić z pomysłów Uli. 

Człowiek bardziej się stara, kiedy wie, że może liczyć tylko na siebie.

Z tego wszystkiego można się pogubić, życie nabiera rozpędu, gdy przychodzi tajemnicze zaproszenie od siostry Beaty.  Rodzinne milczenie zostaje przerwane w przedziwny sposób. 

Kryminał jest lekką lekturą, która ma w sobie ogromne ilości humoru i przezabawnych sytuacji.
Możecie się zapytać, czy nadal jest to kryminał? Tak, mimo ogromnej dozy humoru rodzinna intryga jest bardzo dobrze wpisana w całość.

Komu polecam:?
Każdemu bez wyjątku, tom pierwszy jest krótki i bardzo szybko się czyta. Nie zawiodą się fani kryminału, ani dobrego humoru. 
Czytaj dalej

Podsumowanie czytelnicze kwartału – czerwiec, lipiec, sierpień.

Czas na krótkie podsumowanie ostatnich trzech miesięcy.  Chcę przedstawić Wam jakie książki przeczytałam i w skrócie każdą opiszę. Te które są zrecenzowane mają obok tytułu link do pełnej recenzji. Pozostałe powoli będę uzupełniać.
Dobrego czytania! 

 

Czerwiec

Ojciec Pio. Przyślij mi swojego Anioła Stróża Alessio Parente klik

źródło
Niewielka książka, która opowiada o Ojcu Pio i jego Aniele Stróżu. Piękna opowieść o niezwykłej postaci, która pomogła wielu osobom. Jestem oczarowana i polecam każdemu.

Życie Jezusa Chrystusa i Dzieje Apostolskie 
źródło

Książka, która za pomocą komiksu opowiada o życiu Jezusa Chrystusa i Jego uczniach. Do propozycja dla dużych i małych. Dzieciom może przybliżyć wiarę i postać Jezusa, a dorosłym pokazać inną stronę Biblii.

liczba przeczytanych stron: 96 + 238 = 334

Lipiec

Siedem sióstr Lucinda Riley

źródło
 Pierwszy tom cyklu o takim samym tytule, opowiada historię sióstr, które mają imiona gwiazd z konstelacji Siedmiu sióstr. Z nimi wiąże się tajemnica, która odkrywa ścieżkę wspomnień przed bohaterkami. To powieść, która Was zaskoczy, przeniesie do świata niesamowitych wydarzeń i do przeszłości.

Niebo istnieje... Naprawdę! Todd Burpo,  Lynn Vincent

źródło

O książce było głośno jakiś czas temu, przeczytałam ją niedawno i to była bardzo ciekawa historia. Opowieść 4-letniego Coltona o wizycie w Niebie. Mnie przepełniła czymś pięknym. Nie potrafię tego nazwać. Polecam!

Wiara, nadzieja, miłość Monika Jagodzińska klik

źródło
Książkę przeczytałam dzięki autorce i bardzo za to dziękuję.  Wiara, nadzieja, miłość porusza bardzo trudne tematy, które nie są łatwe do opowiedzenia.  Życie Diany nie jest usłane różami, dziewczyna zmaga się z kompleksami, na dokładkę koledzy i koleżanki się z niej śmieją. To powoduje, że bohaterka zamyka się w sobie. Szykują się zmiany, ale czego dotyczą to przekonajcie się sami.


Sprzedawca marzeń Richard Paul Evans klik
 źródło

Najnowsza powieść Evansa jest pierwszą częścią trylogii.  Charles James miał trudne dzieciństwo, pełne smutku, złości i ciągłych kłótni. Marzył o tym by ktoś go pokochał. Zmieniając swoje życie zapragnął by pokochał go cały świat. Jeśli chcecie przekonać się do czego doszedł to zachęcam do zapoznania się ze Sprzedawcą.  

Ostatni Namsara Kirsten Ciccarelli klik

To jest jedna z najlepszych książek fantasy jakie ostatnio przeczytałam. Przygody Ashy wciągnęły mnie bezwzględnie. Mityczne historie, smoki, tajemnice rodzinne. Tak w skrócie można opisać Ostatniego Namsarę.


Miejsce egzekucji Val McDermid  klik

Mocny kryminał, z rozbudowanymi wątkami.  Śledztwo prowadzone przez młodego inspektora policji Bennetta, który robi wszystko by dotrzeć do prawdy. Czy mu się uda?

liczba przeczytanych stron: 540 + 178 + 118 + 317 + 411 + 582 = 2146

 

 

Sierpień

First love James Patterson, Emily Raymoud klik













 Lubicie podróże?
Ja lubię i Wy pewnie też. Axi i Robinson są przyjaciółmi, którzy spędzają ze sobą dużo czasu.
Pewnego dnia wyruszają w wymarzoną podróż po Stanach Zjednoczonych. Przygoda, która zmienia wszystko, jest prezentem od losu i ... .
To świetna historia, która jest szalona, jednak nie brak jej realizmu, słodyczy i goryczy.
Chusteczki mogą być potrzebne.


Martwe jezioro Olga Rudnicka

źródło
Czytaliście kryminał, w którym jest duża dawka dobrego humoru?
Myślę, że nie jest to zbyt popularne. Śmiech i morderstwa niekoniecznie do siebie pasują. Jednak!
Da się tak zrobić żeby pasowało.  Beata zaczyna podejrzewać, że nie jest córką swoich rodziców. Na dodatek nie wie jak ma się tego dowiedzieć. Od dłuższego czasu nie utrzymuje kontaktu z rodziną. Dlatego postanawia wynająć prywatnego detektywa.

O kotach Charles Bukowski klik

źródło
Niby książka o kotach, niby miłość... Mnie? zawiodła.
A jakie Wy macie odczucia?

Pamiętnik nastolatki Beata Andrzejczuk (reread)

źródło
Natka - główna bohaterka i zarazem narratorka powieści. Opowiada w formie pamiętnika o swoim życiu, marzeniach i rozterkach, pierwszej miłości.
Po raz pierwszy poznałam jej historię będąc w szkole podstawowej, wtedy to zostałam oczarowana i z sentymentem do niej powracam. Mam w domu wszystkie części serii, które opisują życie Natalki. Wracam do nich z przyjemnością.
Polecam szczególnie nastolatkom tym starszym i młodszym!

Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno  Raphaelle Giordano

źródło
Powieść, która jednocześnie jest poradnikiem. Dość interesujący pomysł na ukazanie porad szczęśliwego życia. Mnie? Przekonały. Podobała mi się. Do tego mam w sobie tyle energii, radości i optymizmu. Zostałam naładowana pozytywnym myśleniem!
Masz gorszy dzień? Przeczytaj!

liczba przeczytanych stron: 254 + 232 + 114 + 280 + 197 = 1077

Jestem dumna, że udało mi się tyle przeczytać.
Nie potrafię wybrać tej najlepszej, ponieważ są tak różnorodne gatunkowo, że jest to prawie niemożliwe.
A jak u Was wyglądają trzy ostatnie miesiące?
Paulina_Possi
Czytaj dalej

First love – James Patterson, Emily Raymond

Autor: James Patterson, Emily Raymond
Tytuł: First love
Tytuł oryginalny:  First love
 Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 254 (e-book)
Ocena na Lubimy czytać.pl: 7,77
Moja ocena: 9/10
Data premiery: 18.07.2018









A co w sytuacji gdy to, czego się chce, i to, co słuszne, to dwie kompletnie różne rzeczy? Co jeśli żyjąc tak, jak sobie wymarzyliśmy,
równocześnie skazujemy się na klęskę. Albo, co gorsze, skazujemy na klęskę ukochaną osobę.

     Życie już tak jest skonstruowane, że bywa nieprzewidywalne. Żyjemy chwilą, dniem, bywa, że nie myślimy o przyszłości. Chcemy być tu i teraz. Nic więcej się nie liczy. W ten sposób chyba więcej czerpiemy z życia, które nam wydaje się nieskończone. Szczególnie gdy jesteśmy młodzi. Mamy wielkie pragnienia, marzymy, chcemy być szczęśliwi i czerpać pełnymi garściami, świat jest dla nas kopalnią wiedzy i przygód. Ciągnie nas do niego. 

Carpe diem, Bo przecież chwila obecna to jedyne, co mamy.


   Axi jest nastolatką, która pragnie jednego – ucieczki. Chce być daleko od nudnej codzienności, szarego miasteczka, w którym nic się nie dzieje, rodziców, których nic nie obchodzi. Jej marzenie wydaje się nierealne. Postanawia podzielić się nim ze swoim przyjacielem – Robinsonem. I...?

      

  Wiedziała, że czasami ludzie muszą szukać całymi latami tego, na czym najbardziej im zależy. 
              I niektórzy, ci zaczarowani, natrafiają całkiem przypadkiem na to, czego pragną.
 
    Marzenie nie pozostaje już tylko marzeniem, nie jest też planem. Jest stanem, czynem i chwilą obecną, przygodą życia. Przyjaciele wyruszają w szaloną podróż po Stanach Zjednoczonych. Odwiedzają miejsca, o których niedawno tylko słyszeli lub oglądali je w telewizji. Axi i Robinson podczas podróży coraz lepiej się poznają. Przeżywają to samo, każde z nich w inny sposób. 


                      Axi - (...) Jeśli ta podróż okaże się błędem, będzie to najpiękniejszy błąd, jaki      kiedykolwiek popełniliśmy.

    Dla Axi to przygoda, która zmienia wszystko. Lepiej poznaje swojego przyjaciela, ale i odkrywa siebie na nowo. Poza tym pomaga dziewczynie rozprawić się z przeszłością i zamknąć ją raz na zawsze. Co do Robinsona, dla niego ma zupełnie inny wymiar, ale o tym... (cisza). Nic, nie powiem. 



 First love to piękna historia, która potrafi oczarować. Może nie każdego, mnie jednak wciągnęła.
Jest coś w tej książce co dodaje otuchy naszym marzeniom i daje wiarę w to,że nawet najbardziej szalone mogą się spełnić. 

To, że teraz świeci słońce, nie znaczy wcale, że za chwilę nie rozpęta się burza.

      Nie jest to jednak tylko przesłodka historia o szalonej podróży nastolatków.  Dotyka wielu trudnych tematów, które w takim wieku są niezrozumiałe, ale nawet wielu dorosłych nie jest w stanie ich pojąć. Ani duchem, ani umysłem. 

Jest w tej historii i gorycz, smutek i łzy, które mogą zagościć podczas lektury. Mnie towarzyszyło wzruszenie.  I właśnie za to dziękuję autorom, za prawdziwość, autentyczność i nieprzewidywalność. Powieść, która ukazuje prawdziwość życia, jego niezrozumienie i zarazem piękno, które czasem trudno docenić.  Poza tym miłość, która przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Jest pułapką: serca, życia, ciepła i zimna, dnia i nocy.

Uwaga! Zasłonięty fragment może być spojlerem, dlatego jeśli nie czytałeś/aś to lepiej nie patrz ponieważ może zdradzić końcówkę książki.
Było coś jeszcze, czego nie wzięłam pod uwagę, snując plany podróży. Nie przewidziałam, że się zakocham. Miłość nadeszła nagle i nieodwołalnie, tak jakbym runęła w dół urwiska. Nie przewidziałam też, co miłość robi z człowiekiem - nie miałam pojęcia, że gdy kogoś kochamy, równocześnie mamy ochotę go walnąć i przytulić, a na koniec być może będziemy musieli przyglądać się, jak umiera. Nie, tego na pewno nie uwzględniłam w moich planach.

Komu polecam?
Myślę, że to dobra pozycja dla nastolatków, którzy chcą uwierzyć w swoje marzenia i dla osób poszukujących pięknych historii młodzieżowych oraz dla fanów "Gwiazd naszych wina". Mnie First love wydawała się podobna, w obu się zakochałam.
Spróbujcie!
Paulina_Possi

Czytaj dalej

Wiara, nadzieja, miłość – Monika Jagodzińska

źródło
Autor: Monika Jagodzińska
Tytuł: Wiara, nadzieja, miłość
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 118
 Ocena na Lubimy czytać.pl: 7,53
Moja ocena: 8/10
Data premiery: 26.03.2018












       Wiara, nadzieja, miłość  – to tylko jedne z wartości o których, każdy z nas powinien pamiętać. 
Nie ważne, czy mamy 10, 15, 20, 50, czy 100 lat. Każdemu z nas należy się szacunek, miłość i dobro. Nie ma ludzi idealnych, nikt nie jest najlepszy we wszystkim. Uczymy się każdego dnia, od narodzin po ostatnie dni na Ziemi.
      Na błędach się uczymy. Każde potknięcie nas wzmacnia. Nasze przeżycia nas budują, pozwalają odnaleźć siebie i zrozumieć, że życie jest nieprzewidywalne i nie można z niego zrezygnować, gdyż nigdy nie wiemy, co czeka za rogiem. A mogą to być rzeczy piękne.

          Diana, główna bohaterka powieści jest uczennicą gimnazjum. Jest na trudnej ścieżce dorastania, nie jest już dzieckiem, ale i nie jest dorosła. Życie dorastającego nastolatka nie jest łatwe, to trudny okres. Pełen wyzwań, niekontrolowanych wybuchów emocji, dosyć krytycznej samooceny i innych trudnych spraw. Główna bohaterka, trzyma się z tyłu, nie ma zbyt dobrych kontaktów z rówieśnikami. Ma tylko jedną przyjaciółkę – Jowitę, która wspiera ją jak może i chce pomóc dziewczynie przełamać swoje strachy. Diana, niestety nie ufa nikomu, nawet najbliższej przyjaciółce. Nie dzieli się wszystkimi przemyśleniami, skrywa swoje tajemnice.

 Tak długo, jak nie umiera nadzieja, jest szansa na jasne światło.
     
      Pewnego dnia nadarza się okazja do zmian, główną bohaterką interesuje się nowy uczeń. Jest dla niej miły i chce spędzać z nią czas. Niestety... . Pierwsze wrażenie bywa fałszywe i potrafi nas mocno zwieść. Po tym, jak nastolatka została oszukana przez chłopaka i ośmieszona jest załamana, ale i coś w niej pęka. Chce zmian. Czasami one są dobre, potrzebne i mogą przynosić korzyści. Ale...
Muszą być rozsądnie przemyślane, zaplanowane i spokojnie wprowadzane. Nie mogą być zbyt gwałtowne, ponieważ jedna skrajność łatwo może przemienić się w drugą. Dziewczyna spragniona zmian, pędzi w kierunku swoich marzeń. Co niestety, zaczyna objawiać się chorobą. Nie zawsze wszystko jest takie jakbyśmy chcieli. O tym właśnie opowiada historia Diany.

 O ile wcześniej czułam się popękana, o tyle teraz rozsypałam się do końca. Pozwoliłam mu wejść w swój świat. Otworzyłam dla niego serce. Uwierzyłam. Miałam nadzieję. Brakło miłości. Naprawdę myślałam, że na mojej drodze pojawił się ktoś, komu na mnie zależy. Ktoś, komu mogę zaufać i kto będzie przy mnie stał. Myliłam się. Znowu.

   To nie jest tylko taka sobie błaha historyjka, to przestroga dla młodych dziewczyn, by nie dać się zwieść opinii innych i własnej psychice.

Nigdy nie jest za późno, by uwierzyć.

       Kilka lat temu byłam światkiem takiej przemiany, obserwowałam ją najpierw z radością, potem ze strachem w oczach i zmartwieniem. Dlatego z jednej strony świetnie rozumiałam bohaterkę, a z drugiej strony bardzo jej współczułam. Takie doświadczenia są trudne i pozostawiają skazę na naszym życiu i własnym obrazie. Dlatego pamiętajmy by dbać o to by inni czuli się dobrze w naszym towarzystwie, by potem przez nas nie cierpieli.  Szanujmy innych.

       Książka jest świetna, pięknie i naturalnie ukazuje problemy nastolatek, towarzyszące im emocje, dylematy, pragnienia i marzenia. To jest coś bardzo cennego w tej historii – naturalność. Poza tym poruszanie takiego delikatnego tematu zasługuje na duże brawa. Powiedzieć o okresie dojrzewania tak wiele, w krótkiej historii zasługuje na nagrodę.

     Polecam każdej dziewczynie w  okresie dojrzewania, rodzicom dziewczyn i każdemu bez względu na wiek, ponieważ dzięki takim książką zyskujemy obraz na problemy dzieci i nastolatków. Warto o tym mówić, bo to nie jest łatwy temat. Czytajcie śmiało!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce – Pani Monice Jagodzińskiej. 
 Polecam!
Paulina_Possi
Czytaj dalej

O kotach – Charles Bukowski

źródło
 Autor: Charles Bukowski
Tytuł: O kotach
Tytuł oryginalny:  On Cats
Tłumaczka: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Liczba stron: 132
Ocena na Lubimy czytać.pl: 6,62
Moja ocena: 3/10
Data premiery: 11.09.2017









 
     Od bardzo dawna byłam ciekawa książki Charlesa Bukowskiego "O kotach". Nie pamiętam, chyba od czasu premiery. Zastanawiało mnie, co pisarz może powiedzieć o kotach, w jaki sposób podzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami. Do tego opis książki, który informuje nas o przepięknej miłości do kotów.  Sama jestem zakochana w kotach, uwielbiam je obserwować, głaskać i słuchać ich mruczenia. Takie doświadczenia nie są obce miłośnikom, tych pięknych zwierząt, pełnych gracji, indywidualizmu i elegancji. Więc tak sobie pomyślałam  – pozycja w sam raz dla mnie. 

        Tak, nic bardziej mylnego. Pozory mylą, to wiemy nie od dziś. Ale żeby aż tak?

Musicie mi wybaczyć, ale fenomenu tej książki nie rozumiem. 
I wcale nie chodzi  o to, że nie mam kota.  Mam i to od 8 lat, uwielbiam wszystkie koty, kotki, kocięta i wszystkie spokrewnione z nimi zwierzaki. Mam kota na punkcie kota i mimo ogromnej miłości do tych stworzeń. Nie rozumiem... .
Pomyślałam  –  może to nie literatura dla mnie? Nie wiem, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Przecież to książka o kotach... ?

Kiedy wczytujemy się w opis  –  mowa jest w nim o ogromnej sympatii Bukowskiego do swoich czworonogów. Wszystko fajnie, ale...  .
No, właśnie gdy czytałam pierwsze strony miałam wrażenie,że autor kotów nienawidzi, był w stosunku do nich złośliwy i wulgarny. Miłość? Nie nazwała bym takich uczuć miłością, a nawet sympatią. Chyba, że to uczucie rodzące się w bólach. No, to może tak. Mnie, to nie przekonało. 
Im dalej w las, tym dalej w książce. Tu i ówdzie były lepsze doświadczenia, przyjemniejsze chwile, wspomnienia i pomoc kocim przyjaciołom. Ale miłości nie odczułam. Może inaczej ją rozumiem?

    Tą pełną, (jak dla mnie) kontrowersji książkę trudno opisać. Jest w niej dużo o kotach, co już świetnie wiecie.  Całość składa się z listów, wierszy, krótkich opowiadań. To spojrzenie autora na kocią naturę, charakter i świat człowieka i zwierzaka. 
Jak łatwo zauważyć we mnie wywołał ogromne oburzenie, niesmak i złość. A może i obrzydzenie?!
Niby niewinny utwór, a ja mam wrażenie jakbym toczyła z nim walkę. 

Ile ludzi tyle opinii.

To co w książce mi przeszkadzało to wulgarność, bardzo mocne, chwilami siarczyste opisy, czasem to mi kopara opadła, w życiu na kota tak nie spojrzałam.
Plusy są, małe: podobały mi się umieszczone w książce zdjęcia z kotami.

W pewnym momencie maiłam już do tej książki nie wracać. Podświadomie coś mnie tam gdzieś zastanawiało, co tam dalej będzie. No i tak doszłam do końca. Chyba już tak mam, że jak mnie coś irytuje to i intryguje, i trzeba to skończyć.

Komu polecam?
Osobą, które lubią koty, ale i wyzwania!

 Possi
Czytaj dalej