Wywiad drugi

Moi drodzy,
Dziś chciałabym przedstawić Wam Olę, która jest autorką bloga  Nieuleczalny książkoholizm.


Kilka słów na początek- czyli Ola mówi o sobie.
Pewnego dnia przeczytałam książkę. A potem drugą. A potem tyle, że już sama nie mam pojęcia, ile. Żyję sobie na tym świecie już osiemnaście lat i wciąż mnie on zadziwia. Jestem idealistką i romantyczką. Czas wolny dzielę pomiędzy czytanie, blogowanie a naukę języka włoskiego.

1.  Co Cię zainspirowało do założenia bloga? 
To były wakacje po trzeciej klasie gimnazjum. Miałam za sobą bardzo ciężki okres i potrzebowałam czegoś, co da mi motywację do życia, czegoś, co mnie pochłonie, czegoś, co przywróci uśmiech na moją twarz. Jako że od zawsze lubiłam czytać, a nie miałam z kim rozmawiać o książkach, postanowiłam stworzyć swój Nieuleczalny Książkoholizm – bardzo zmotywował mnie do tego mój ówczesny przyjaciel, któremu do końca życia będę za to wdzięczna.
2. Jaki jest twój ulubiony autor/autorka? Lub gatunek?
  
Ulubiony autor nie idzie w parze z ukochanym gatunkiem. Nałogowo pochłaniam książki Remigiusza Mroza – kocham każdą książkę, która wyszła spod jego pióra. Natomiast moim ulubionym gatunkiem jest zdecydowanie powieść historyczna – szczególnie, jeśli dotyczy okresu II wojny światowej.
3.  Jaką książkę poleciłabyś/ poleciłbyś drugiej osobie?
 
Ciężko jest wybrać tylko jedną, bo każdy ma inne gusta. Często, znając moich bliskich już jakiś czas, wiedząc, jakie mają zainteresowania, czego oczekują po literaturze, mogę polecić im coś specjalnego. Za to kiedy ktoś trafia do mojej biblioteczki z pytaniem: pożycz mi coś fajnego, zazwyczaj wychodzi z moją wyczytaną do granic możliwości „Kasacją” Remigiusza Mroza.
4. Jakie są Twoje marzenia związane z blogiem?
 
Ojeju… Chyba nie mam ich bardzo sprecyzowanych. Wiadomo, cieszą mnie nowe współprace, ale to nie dla nich piszę bloga. O, chyba chcę, żeby Nieuleczalny Książkoholizm przeżył nowy rok szkolny, kiedy ja będę w klasie maturalnej, będę sama się przygotowywała do jednej z matur, będę pisała olimpiadę z języka polskiego. A mimo wszystko chcę, żeby na blogu się „coś” działo.
5. Każdy z nas ma jakiś pasje, a jaka jest Twoja?
 
Moją ogromną pasją jest historia Polski (dwudziestowieczna) oraz język włoski. Historię pokochałam za to, że jest tak niejednoznaczna, że można patrzeć na nią w miliony sposobów, że tyle jeszcze o niej nie wiemy. Natomiast włoski to język, który pokochałam od pierwszego usłyszenia. Spodobała mi się jego melodia i brzmienie. I tak się już od sześciu lat uczę.
6. Co myślisz o jednolitej cenie książek?
Onienienienienienienienie, tylko nie polityka, bleh. Jestem przeciwna. Jeśli jesteśmy krajem kapitalistycznym, demokratycznym, a nie jakimiś Chinami czy inną Rosją, to nie wprowadzajmy rozwiązań rodem z PRLu.
7. Jest ktoś kogo cenisz?
Bardzo trudne pytanie. Dużo osób cenię, każdą w innej dziedzinie życia. Cenię moją mamę za to, jaką jest silną osobą. Cenię moich przyjaciół, którzy wprowadzają w moje życie radość i szczęście. Cenię moich nauczycieli za ich ogromną wiedzę, którą dzielą się w sposób bardzo umiejętny.
8. Skąd się wzięła Twoja czytelnicza pasja?
Od mamy J Mama zawsze czytała i to ona mnie nauczyła składać literki. Często wymieniamy się tytułami, polecamy sobie lektury.
9. Co sądzisz o polskim booktubie? Czyje opinie oglądasz?
Lubię polskiego booktube’a. To dzięki niemu założyłam Nieuleczalny Książkoholizm. Jednak moje sympatie są bardzo zmienne. Kiedyś oglądałam bardzo dużo pełnych emocji filmików Anity z Book Reviews czy Laury Lee, teraz wolę jednak bardziej spokojne i rzetelne filmiki tuczytam czy Olgi z Wielkiego Buka.
10. Co jest Twoją inspiracja do pisania?
  
Często jest tak, że czytam książkę i strasznie nie chce mi się jej recenzować. Wtedy myślę o moich czytelnikach, z którymi chciałabym podzielić się wrażeniami i to właśnie oni mnie inspirują.

Dziękuję Ci,że wzięłaś udział w cyklu.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia Oli!
Blog Nieuleczalny Książkoholizm

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza


Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, bardzo mnie motywują do działania. Warto pozostawić po sobie ślad :).