Nie wszystkie mity są martwe. Niektóre tylko uśpione*
Od dziecka uwielbiam sięgać po wszelkiego rodzaju mitologie, od najpopularniejszych w naszej edukacji – mity Greckie (Parandowskiego) po opracowania mniej znane, do mitów Egipcjan, Indii przez Nordycką. I właśnie z tą ostatnią mamy możliwość się stykać w powieści Julii Chłopickiej.
,,Mitologia nordycka opierała się na wierzeniach Skandynawów. Poszczególne pieśni można było przypisać obecnemu krajowi. Język i konkretne wierzenia w każdym miejscu Skandynawii różniły się od siebie i część pieśni pochodziła nie tylko z Norwegii, lecz także z reszty krajów skandynawskich. Większość ludzi błędnie przypisuje jednak mity nordyckie jedynie Norwegom”. s.49.
Możemy dowiedzieć się naprawdę sporo o rejonach Norwegii, ale również właśnie o mitologii, o tzw. Eddzie poetyckiej, jak również o przepowiedni Wolwy, która jest istotna dla całej powieści.
Zainteresowanie autorki Norwegią jest widoczne w detalach, opisach krajobrazu, zasobu wiadomości na temat mitologi, bohaterów – Lokiego, Odyna, Thora. Czytelnik ma pełen obraz, który przedstawia jeden z krajów Skandynawii. Najdalej byłam tylko w Danii, ale po lekturze mam jeszcze większą ochotę poznać i zwiedzić Norwegię. Oczywiście moje wyobrażenie z kart powieści może się w jakiś sposób różnić od tego w rzeczywistości, ale i tak autorka bardzo mnie zachęciła żeby zajrzeć w tamte strony.
Od pierwszych stron Przeznaczenie bogów bardzo mnie wciągnęło, historia była dla mnie prawie nieodkładalna.
W książce poznajemy Annę, która wyrusza w podróż do norewskiej wioski znajdującej się u podnóża gór Jotunheimen, w której to mieszka jej przyjaciel – Lars. Została przez niego poproszona, by pomóc mu w zbadaniu jednego, tajemniczego artefaktu, który odnalazł w niejednoznacznym miejscu. Odczytywanie run i próba zrozumienia, jaką zagadkę skrywa przed nimi świat, otwiera ich serca i umysły na różne pytania. Między innymi na pytania o przeszłość, prawdziwość mitów, ale i o nich samych… Ich relację, przeszłość i przyszłość.
Wątków interesujących, w tej historii nie brakuje, w wielu miejscach autorka prowadzi nas za rękę, ku rozwiązaniu tajemnic, ale na początku nie tak łatwo to zauważyć.
Cóż autorka zdecydowanie potrafii utrzymać czytelnika w napięciu, pozostawić z ogromem pytań, po zakończeniu pierwszego tomu (i to w takim momencie), (jak tak można?!) Może czytelnicze ja płakało kilka dni, już się ustabilizowało i czeka na kolejny tom!
I trzymam mocno kciuki za Julię, bo ta historia ma ogromny potencjał.
Poza tym warto jeszcze napomknąć, że książka jest bardzo dobra językowo, a Autorka ma barwny język i dobrze się czyta, nie ma powtórzeń itp.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Autorce Julii Chłopickiej i Wydawnictwu Moc Media.
*słowa znajdują się na okładce powieści
Pasja naszym życiem

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, bardzo mnie motywują do działania. Warto pozostawić po sobie ślad :).